,

Kto się śmieje ostatni? (Joker 2019)

10:57


„Joker” to studium rodzenia się największego i najbardziej znanego czarnego charakteru w historii komiksowych ekranizacji. W tle Gotham City pogrążające się w chaosie, a centrum uwagi pogrążający się w obłędzie Arthur Fleck, którego od bycia psychicznie chorym a stania się psychopatycznym mordercą dzieli jeden mały krok. Chyba wszyscy wiemy, gdzie postawi stopę.
Arthur Fleck mieszka z matką w ciasnym mieszkanku w Gotham. Wieczorami ogląda talk show Murraya Franklina marząc, by kiedyś stanąć na jego scenie. Za dnia pracuje jako klaun do wynajęcia, odbiera recepty z opieki społecznej i opowiada o swoich postępach w społecznej resocjalizacji po opuszczeniu szpitala psychiatrycznego. Kiedy pewnego dnia kolega z pracy wręcza mu rewolwer, widz już wie, że nie skończy się do dobrze.
Filmy DC słyną z patetycznego ponuractwa. Być może dlatego komiksowe ekranizacje Marvela cieszą się taką popularnością, bo potrafią dramatyzm pożenić z humorem. Jednak przyznać trzeba, że najnowszy film batmanowskiego universum jest wyjątkowo mroczny, a jakikolwiek śmiech byłby nie na miejscu i w tym przypadku jest to jak najbardziej zaletą. „Joker” to film gęsty, ciężki i przerażający, bo sprawia wrażenie najbardziej realnego w odrealnionym przecież uniwersum historii o superbohaterach. Co najbardziej zaskakujące wyszedł spod ręki reżysera słynącego z prostego, by nie powiedzieć prostackiego humoru filmów z serii Kac Vegas — Todda Phillipsa, który we współpracy ze współscenarzystą Scott Silver (Phillips i Silver razem pracowali nad scenariuszem) i odtwórcą tytułowej roli Joaquinem Phoenixem stworzyli chyba najlepszy film roku. Jeśli Joaquin Phoenix nie zostanie nominowany do Oscarów, to stracę resztki szacunku, jakimi darzę Akademię.
Joaquin Phoenix poprzednie interpretacje Jokera pozostawia daleko za sobą. Nie ma tu inspiracji, jest za to przerażająco realny bohater, postać tragiczna. Społecznie na marginesie, wyszydzany szaleniec, który marzy o akceptacji i odrobinie prawdziwej miłości tej romantycznej i tej ojcowskiej. Jego szaleństwo odbija się wzmocnionym echem na ulicach Gotham, przemierzanych przez uciskane masy, wyczekujące tylko iskry, która pozwoli im podpalić ulicę. I ją dostają dzięki Jokerowi. Tak jak Batman wiele lat później wprowadzi spokój na ulice Gotham, tak dziś Joker roznieci chaos trudny do opanowania.

You Might Also Like

0 Comments

Blog Archive