,

Dworski feminizm (Faworyta 2018)

19:50


Anglia XVIII w., wykończona wojnami z Francją. Krajem rządzi nieporadna, trochę zdziecinniała królowa Anna. Bardziej niż konfliktem z Francją interesują ją jej króliki, które traktuje niemalże jak swoje dzieci, których się nie doczekała. Radą służy jej sztab mężczyzn, wśród których królowa nie czuje się zbyt komfortowo. Na szczęście ma u swego boku ma księżną Marlborough, która niejako odwala za nią brudną robotę rządzenia krajem. Zawsze u boku królowej, najbardziej zaufana osoba, jedna z najbardziej wpływowych kobiet na dworze. A przynajmniej do czasu pojawienia się jej kuzynki Abigail, zubożałej arystokratki sprzedanej przez ojca. Sprytnej, młodej kobiety, która zaskarbiła sobie serce królowej, powoli wkradając się w jej łaski. I tak oto rozpoczyna się rywalizacja, konflikt między dwoma kobietami walczącymi o wpływy i przywileje na dworze. Walka sił będzie o tyle nieoczywista, że czasem trudno będzie się zorientować kto kim manipuluje. W tej rywalizacji nie ma chwytów niedozwolonych, cel uświęca środki, nawet gdyby okazać się miały brutalne. Pożądanie miesza się ze słowną agresją, czułość podszyta jest przemocą. Abigail z pozoru prosta, niewinna dziewczyna potrafi pokazać pazur w najmniej oczekiwanym momencie. Sarah, silna manipulantka, która z kolei zaskoczyć potrafi wrażliwością szczególnie kierowaną w stronę królowej. 

Colman w roli królowej żongluje emocjonalnymi maskami. Raz nieudolna, przestraszona, zdziecinniała, kiedy indziej zimna, wyrachowana, wręcz budząca postrach. Stone ze swoim nieskazitelnym angielskim akcentem i urodą niewiniątka świetnie wypada w roli młodziutkiej manipulantki. Weisz ma wręcz cynizm wypisany na twarzy, jej złowrogie spojrzenie mówi samo za siebie. Niuanse zależności tych trzech dworskich kobiet otwiera aktorkom furtkę możliwości do wykorzystania wszystkich posiadanych przez nie aktorskich umiejętności i wszystkie trzy dają popis na najwyższym poziomie. 

"The Favourite" to historia o kobietach występujących niby na drugim politycznym planie, jednak w rzeczywistości pociągających za sznurki władzy. Kobietach walczących o niezależność w świecie zdziecinniałych mężczyzn, ubranych w peruki, wypudrowanych, z przesadzoną ilością różu na policzkach, bawiących się do rozpuku rzucając w siebie jedzeniem. Mężczyźni zdegradowani zostali do politycznego pretekstu, do środka zachowania pozoru lub stopnia w drabinie do wyższych sfer (Abigail wychodzi za mąż, dzięki czemu podnosi swój status). Są marionetkami w rękach kobiet, ich pośrednikami do władzy. 

Chyba najbardziej przystępny dla masowej widowni film Yorgosa Lanthimosa, być może dlatego, że tym razem nie maczał palców w scenariuszu. Zdecydowanie jedna z ciekawszych lutowych premier! 


You Might Also Like

0 Comments