Metoda na przetrwanie (The Kominsky Method 2018)

14:36

źródło: Variety
Omijałam ten serial, mimo iż Netflix ciągle mi o nim przypominał. Proponował mi go za każdym razem, gdy logowałam się w poszukiwaniu kolejnego seansu. W końcu uległam i to była najlepsza serialowa decyzja od dawna. Ironiczny humor, świetnie napisane dialogi i bohaterowie, których nie da się nie polubić – The Kominsky Method trzeba zobaczyć.

5 minut sławy Sandy’ego Kominsky’ego (Michael Douglas) minęły jakiś czas temu. Kiedyś wzięty aktor, dziś razem z córką prowadzi swoją szkołę aktorską, przygotowując kolejne pokolenie na podbój Hollywood. Mimo iż wciąż marzy o dobrej roli, odrzuca niemalże wszystkie propozycje swojego agenta i wieloletniego przyjaciela Normana. Nie, żeby tych propozycji było znowu tak wiele. Hollywood nie przepada za starością i traktuje ją po macoszemu. W grę wchodzą przekłamane reklamy emerytalnych funduszy, a kłamanie dla chwilowego zastrzyku gotówki nie do końca satysfakcjonuje Sandy’ego.

Norman (Alan Arkin) to właściciel świetnie prosperującej agencji aktorskiej, jednak od prawie 2 lat nie zaglądał do biura, opiekując się chorą żoną. Po jej nagłej, choć spodziewanej śmierci zostaje sam z córką pijaczką i najlepszym przyjacielem, który na łożu śmierci obierał żonie Normana, że teraz on będzie się nim opiekował. I tak oto dwóch zgryźliwych tetryków stara się uporać z nową rzeczywistością.
źródło: Deadline
The Kominsky Method to słodko gorzka historia o cieniach Hollywood i przyjaźni, wypełniona ironicznym humorem, sarkazmem w wykonaniu szczerych do bólu facetów po przejściach. Na szczególną pochwałę zasługuje tu strona aktorska Douglas i Arkin to znakomity duet. Ich relacja bawi, ale i potrafi szczerze chwycić za serduszko. W pełni zasłużone nominacje do Złotych Globów dla obu panów szkoda tylko, że jedynie Douglas wrócił do domu ze statuetką, bo Arkin w pełni zasłużył na nagrodę w swojej kategorii.

Szczerze polecam, byście sięgnęli po ten serial. Ja z niecierpliwością czekam na kolejny sezon.

You Might Also Like

0 Comments

Blog Archive