,

Filmowe podsumowanie 2018

08:01



2018 jak zresztą każdy inny w moim życiu obfitował w filmowe seanse. Lepsze, gorsze, nie obyło się bez kilku zaskoczeń i rozczarowań. Trudno mi wybrać najlepszy film ze wszystkich które widziałam, równie trudno wybrać ten najgorszy. Dlatego postanowiłam wybrać kilka obejrzanych przeze mnie tytułów i przyporządkować je do wymyślonych kategorii. Dzięki temu, będę mogła uwzglęnić w podsumowaniu więcej tytułów :) 
Serialowe podsumowanie już w weekend!

Najlepszy film polski: "Zimna wojna"


Nie potrzeba chyba wyjaśnienia. Grad nagród i nominacji potwierdza, że cały świat zgadza się z moją opinią. 


Najgorszy film polski: "Pech to nie grzech"


Grzechem jest robić takie filmy. Kiedy tytuły, takie jak "Zimna wojna" udowadniają, że w polskim kinie dzieje się fantastycznie, filmy typu „Pech to nie grzech” czy „Miłość jest wszystkim” stają się krokiem w tył polskiej kinematografii. 


Najbardziej wyczekiwany film, który spełnił moje oczekiwania: "Narodziny gwiazdy"


Z wyczekiwaniem wypatrywałam tego filmu. Cooper i Gada to duet doskonały. Zachwyca muzycznie i wzrusza fabularnie. 


Film, na który czekałam, a okazał się totalną porażką: "Climax"


Oh, jakże żałowałam tego seansu. Wokół filmu narodził się taki hype, że moje oczekiwania sięgały zenitu, tymczasem opuszczałam salę kinową z 'Meh' na ustach i ogromnym rozczarowaniem. 


Film, na którym najlepiej bawiłam się w kinie: "Bohemian Rhapsody"


Cóż to za film, cóż to był za seans. Nóżki tupały, głowa się kiwała i słowa piosenek same cisnęły się na usta. Fenomenalnie spędzone 2 godziny w kinie. 


Film, który najbardziej mną wstrząsną: "Jeszcze nie koniec"


Tyle stresu nie przeżyłam w kinie nigdy. Po wyjściu z sali miałam ochotę na mocnego drinka, który ukoiłby moje nerwy. Napięcie schodziło ze mnie przez długi czas. 


Najlepszy filmowy klimat: "Tamte dni, tamte noce"


Oglądając film Luca Guadagnino myślałam tylko o jednym – chcę włoskich wakacji. Ciepło włoskiego słońca biło z ekranu, a historia miłosna rozgrzewała serduszko. Miło. 


Film, który nie powinien mi się podobać, a jednak: "Suspiria"


Nie znoszę horrorów. Wszystkie (no dobra, prawie wszystkie) robione są na jedno kopyto, wykorzystują te same straszaki. Jednak "Suspiria" wywołując delikatny mindfuck przełamała moją niechęć. 


Film, który pozytywnie mnie zaskoczył: "Assassination Nation"


Praktycznie nigdzie go nie grali, udało mi się obejrzeć całkiem przypadkiem. Ekstremalne spojrzenie na dzisiejszy świat social mediów. Bardzo udane.


Film, którym wszyscy się zachwycają oprócz mnie: "7 uczuć", "Planeta singli 2"


Nie wiem o co chodzi, ale w ogóle mnie nie obeszły te dwa filmy. Kiedy wszyscy się zachwycali polską komedią "7 uczuć", ja wyszłam z kina nieporuszona, kiedy wszyscy piali z zachwytu nad "Planetą singli 2", że niby dorównuje jedynce, lub nawet jest lepsza, ja zirytowana zastanawiałam się jak niską ocenę mogę mu wystawić :)


Film, który obejrzałam zdecydowanie za późno: "Wyspa psów"


Kocham Wesa, a nieobejrzenie "Wyspy psów" jak tylko weszła do kin, było ogromnym przeoczeniem. Nadrobiłam dopiero w październiku na FKA i żałuję, że tak późno. Nie przepadam za animacjami, ale to było znakomite! 


Dokument, który dał mi do myślenia: "Na jej barkach"


Bardzo ciekawe spojrzenie na problem migracyjny i portret niezwykle odważnej i zdeterminowanej kobiety. Warto!

You Might Also Like

0 Comments

Blog Archive