,

Pranie mózgu (Złe wychowanie Cameron Post 2018)

15:39


Pewne tematy aż wołają o poruszające filmy. Takie, które dadzą do myślenia, wywołają krzyk sprzeciwu, zachęcą do dyskusji i podania w wątpliwość przekonań niektórych. Złe wychowanie Cameron Post nie robi żadnej z tych rzeczy, a szkoda, bo porusza temat ważny dla dzisiejszej rzeczywistości, w której żyjemy.

Cameron to nastolatka, która przez romans z najlepszą przyjaciółką zostaje wysłana do ośrodka mającego za zadanie „naprostować” jej nieodpowiednie zachowanie. Pomóc jej w tym mają nauki Jezusa i jego wierni uczniowie – pracownicy ośrodka – nawrócony gej i jego siostra – zarządzający placówką. Współtowarzyszami jej niedoli jest grupa dzieciaków, która kurczowo łapie się złudnej nadziei, że dzięki pobytowi tam, w końcu stanie się „normalna” i pozna słodki smak akceptacji przez rodzinę i najbliższe otoczenie. Wypowiadają więc w kółko frazesy o miłosiernym Jezusie, Bogu, który daje im drugą szansę i który przez swoje nauki pozwoli im wrócić do swojej trzódki wartościowych chrześcijan nieskalanych obrzydliwym grzechem homoseksualizmu.



Pobyt nastoletniej Cameron składa się z kilku faz. Na początku wrzucona w ten absurdalny świat próbuje przetrwać, podporządkować się, nie wyróżniać się. Tak więc, by nie powiedzieć za wiele, postanawia milczeć. Nie szuka przyjaźni na siłę, nie kłóci się z nauczycielami, przyjmuje strategię obserwatora. Z czasem, kiedy widzi, że nie ma szans na wydostanie się z ośrodka, postanawia wtopić się w otoczenie. Zadomawia się, podejmuje próbę kroczenia wytyczoną przez wychowawców ścieżką. Kiedy jednak na własnej skórze przekonuje się, że terapia to fikcja i nawet ci z pozoru nawróceni oszukują nie tylko otoczenie, ale i samych siebie rodzi się w niej wewnętrzny bunt.

Złe wychowanie Cameron Post to kameralny dramat o potrzebie akceptacji. Tego przede wszystkim potrzebują dzieciaki zmagające się ze swoją seksualnością. Wsparcia i głośnego stwierdzenia, że jesteś ok, niezależnie od tego, która płeć staje się obiektem twoich fascynacji. Dojrzewanie to okres, w którym głowy nastolatków wypełnione są pytaniami, a kiedy ich wątpliwości spotykają się z negacją zamiast próbą dialogu, ten wrażliwy czas staję się jeszcze trudniejszy.


Niestety największym mankamentem filmu jest to, że nie angażuje widza. Oglądałam go z całkowitą obojętnością. Brakuje mi w nim emocji, poruszenia, czegoś, co wywołałoby mój wewnętrzny sprzeciw. Oczywiście, praktyki ośrodka, który pod banderą religii i wiary, próbuje wmówić młodym ludziom, że są chorzy jest absurdalne. Jednak mam wrażenie, że nawet bohaterów nie oburza to tak jak mnie, dlatego trudno mi uwierzyć w ich dramat.


You Might Also Like

0 Comments

Instagram

Blog Archive