To wszystko przez ten las (Rojst 2018)

11:22


„Witaj w polskim bagnie” – zaprasza nas do seansu platforma ShowMax. Pięcioodcinkowy kryminał rozgrywa się w małym miasteczku na południu PRL-owskiej Polski w roku Orwellowskim 1984. Klimat gęstnieje z odcinka na odcinek, mroczny świat otoczony lasami i bagnami skrywającymi makabryczne tajemnice zamieszkują ludzie mający wiele do ukrycia, zwyrodnialcy tuszujący niewygodne sprawy i paru niewinnych, z pozoru porządnych ludzi, którzy za swoje dobre intencje będą musieli ponieść karę. To miasto to bagno, bagno, które wciąga w swój mrok.



Małe polskie miasteczko, dwóch dziennikarzy, dwie zbrodnie, setki tajemnic – tak enigmatycznie można streścić fabułę Rojstu. A dokładniej? Witold Wanycz, dziennikarz z wieloletnim stażem zamierza w końcu wyjechać z zapyziałego miasteczka, w którym spędził całe swoje życie, jednak zanim wsiądzie do pociągu zmierzającego do Berlina Zachodniego, dostaje pod swoje doświadczone skrzydła młodego, początkującego dziennikarza z Krakowa, Piotra Zarzyckiego. Ten kierowany nieroztropną ciekawością zacznie rozgrzebywać tematy, które okażą się niewygodne dla kilku niebezpiecznych ludzi. Tych dwóch bohaterów poznajemy w momencie nie jednej a dwóch lokalnych tragedii. Partyjny działacz zostaje znaleziony martwy z prostytutką w lesie, a para nastolatków popełnia samobójstwo. Można by powiedzieć, że to raj dla dziennikarza śledczego, ale czy Polskę lat 80. można nazwać rajem?




W serialu kilka razy usłyszymy wers z wiersza Andrzeja Bursy „…mam w dupie małe miasteczka” powtarzany przez bohaterów. Jednak widz akurat tego miasteczka ignorować nie jest w stanie, bo ono wciąga jak tytułowe bagno. Centymetr po centymetrze, odcinek po odcinku zatapiamy się coraz bardziej w tej historii, akcja toczy się powoli, lawirując między dwoma bohaterami, przy okazji przypominając nam o czasach, które, mimo iż dawno odeszły, wyryły widoczny ślad na polskim społeczeństwie. Lata 80. odmalowane zostały z nutką nostalgicznego sentymentu. Moda, peweksy, stare samochody, szarość betonu tutaj nabierają ciepła, jakby Holoubek chciał powiedzieć: to nie otoczenie było złe, to ludzie są źli.


Jedna rzecz mnie tylko wkurza! Proporcje między kobietami a mężczyznami w serialu. Proporcje między aktorami a aktorkami. W tym „męskim” świecie Holoubka kobiety to zazwyczaj dziwki, które dostają po mordzie, zdradzana żona w ciąży, czy maltretowana przez męża kobieta, która szukając ratunku, wyręcza się mężczyznami. Kobiety (Magdalena Walach, Agnieszka Żulewska, Zofia Wichłacz) nie mogą sobie pograć, muszą być smutne i słabe, a kiedy ich bohaterki próbują się stawiać, dostają w pysk albo trafiają do szpitala. A faceci? To faceci są tutaj do grania. Duet Seweryn i Ogrodnik znany nam z Ostatniej rodziny wiedzie prym, a w tle kilkunastu facetów bardziej wyrazistych niż jakakolwiek serialowa kobieta. Chciałoby się zapytać: dlaczego Panie Janie, Pan tak nie lubi kobiet?


You Might Also Like

0 Comments

Instagram

Blog Archive