Przeszłość, która rani (Ostre przedmioty 2018)

10:17


Już dawno żaden serial nie wciągnął mnie od pierwszego odcinka. Tak właśnie było w przypadku Ostrych Przedmiotów. Vallée przedstawił świat Wind Gap w sposób, od którego trudno się oderwać, bo więzi Cię tak jak wspomnienia głównej bohaterki więżą ją w alkoholowym nałogu. 

Wind Gap, małe miasteczko w Missouri stanie środkowym USA, a jednak graniczące już z dusznym zarówno w swych obyczajach, jak i klimacie Południem. Camille jako jednej z niewielu udało się stamtąd uciec i stać się całkiem niezłą dziennikarką. Po latach jednak wraca w rodzinne strony, by z osobistej perspektywy zrelacjonować tajemnicze zbrodnie, których ofiarami padają nastoletnie dziewczyny. Od momentu pojawienie się przez nią w rodzinnym miasteczku, oglądamy swoistą rozgrywkę sił między 3 kobietami — Camille, jej apodyktyczną matką Adorą, pozującą na idealną panią domu z Południa i przyrodnią siostrą głównej bohaterki Ammą. Bo Ostre Przedmioty to tak naprawdę dramat psychologiczny, w którym prym wiodą kobiety. Śledztwo odbywające się w tle (prowadzone dość nieudolnie przez mężczyzn będących ciągle pod wpływem kobiet i kompletnie od nich uzależnionych) ma za zadanie zagęścić atmosferę i wywołać w głównej bohaterce falę bolesnych wspomnień z dzieciństwa, które wzmagają w niej nienawiść do siebie (ujawniającą się w niepohamowanej chęci samookaleczenia i zapijania problemów), jak i reszty świata (stąd trudność i swoista niemoc nawiązywania długotrwałych i głębokich relacji z ludźmi). 

Jest coś niezwykłego w tym, jak Vallée kreuje swoje postaci. Nie da się polubić żadnej z nich, a mimo to ich los nie jest nam obojętny. I choć nie darzymy Camille wyjątkową sympatią, kibicujemy jej, by w końcu udało jej się zmierzyć z demonami przeszłości i tę walkę wygrać.

Czuć w Ostrych Przedmiotach zaduch prowincjonalnej Ameryki, którą znamy z wielu filmów. Tej, w której nie chcielibyśmy dorastać, ani nawet spędzić wakacji, tej, w której pod przykrywką dobrych obyczajów, nieszczerych uśmiechów i skinięć głowy kryją się wielkie mroczne tajemnice. Pod sztuczną gościnnością skrywa się niechęć do obcych, którzy przez przypadek mogliby odkryć prawdziwe oblicze mieszkańców. 



Seans bywa męczący, podobnie jak męczące musi być dla głównej bohaterki przebywanie w miejscu, z którego za wszelką cenę pragnęła uciec. Powrót do rodzinnych stron miał być dla niej swego rodzaju katharsis, próbą pogodzenia się z przeszłością, oddzielenia jej grubą kreską od teraźniejszości, okazją do zamknięcia tego rozdziału. Staje się jednak katalizatorem neuroz, bólu, dezorientacji i strachu. A my patrząc na ten świat oczami Camille, odczuwamy to samo.



You Might Also Like

0 Comments

Instagram

Blog Archive