Mroczna strona Hiszpanii (Stare grzechy mają długie cienie 2014)

10:36


Jeśli macie ochotę na naprawdę dobry film już za chwilę (25 grudnia) do kin wchodzi obsypany nagrodami najnowszy film Alberto Rodrígueza Stare grzechy mają długie cienie – świetny kryminał, który jest doskonałą odskocznią od zalewających kina w okresie świątecznym cukierkowych historii o miłości i blockbusterów. Jeśli więc macie ochotę na film z gęstą intrygą i w mrocznym klimacie La isla mínima jest dla Was!

Hiszpania rok 1980. Dwaj detektywi z Madrytu przyjeżdżają na prowincję, by rozwiązać zagadkę brutalnych morderstw wśród miejscowych nastolatek. Klimatem przypomina starego, dobrego Detektywa – mówiąc „dobrego” mam na myśli oczywiście pierwszy sezon, drugi wyparłam już ze świadomości. Hiszpańska Andaluzja pod wieloma względami przypomina serialową Luizjanę – podobna prowincjonalna sceneria, mokradła rzeki Gwadalkiwir potęgują mroczny klimat, przypominając jakiś klaustrofobiczny labirynt, a atmosfera jest tak gęsta jak muł na dnie rzeki. Jest śledztwo, są prywatne demony detektywów, są tajemnice skrywane od lat, problemy zamiatane pod dywan. A o tego wszystkiego przemiany polityczne w Hiszpanii, które mocno dają o sobie znać. Alberto Rodríguez nakręcił wyjątkowo udany kryminał detektywistyczny, który połączył z rozliczeniem z przeszłością swojego kraju. Hiszpania, którą widzimy w filmie, to Hiszpania kilka lat po upadku dyktatury Franco. Frankistowskie nastroje nadal unoszą się w powietrzu, z drugiej strony kraj powoli budzi się do życia. My Polacy znamy to z własnego podwórka – do dziś da się u nas wyczuć piętno komunizmu. Bohaterowie filmu Rodrígueza toczyli wojnę z systemem po jednej lub po drugiej stronie barykady i decyzje wtedy podejmowane, czyny, których dokonali ścigają ich do dziś – demony przeszłości nawiedzają ich nawet w nowej, lepszej Hiszpanii. Od pewnych rzeczy uciec się nie da.


Stare grzechy mają długie cienie królowały na tegorocznych nagrodach hiszpańskiego przemysłu filmowego Goya, zdobywając 10 nagród z 17 kategorii, w których był nominowany w tym m.in. dla najlepszego filmu, reżysera, za scenariusz i zdjęcia. Podczas rozdania nagród Europejskiej Akademii Filmowej zdobył tytuł najlepszego filmu europejskiego, a na MFF w San Sebastian otrzymał Nagrodę Jury i Srebrną Muszlę dla najlepszego aktora.

Największy minus: życiowa nieporadność jednego z detektywów, który ciągle dawał się zaskoczyć swoim przeciwnikom.

Największy plus: atmosfera, muzyka i zdjęcia. Hiszpania sfotografowana jest tak pięknie, że mogłabym wytapetować sobie nią pokój. Początkowo sekwencja prezentująca andaluzyjskie mokradła – wow!

Podsumowując: film spodoba się fanom kryminałów i „zawiesistej”atmosfery.


You Might Also Like

0 Comments

Instagram