Seksualne frustracje na przedmieściach (White bird in a blizzard 2014)

20:00


  Gregg Araki lubuje się w filmach inicjacyjnych. Nastolatkowie kipią seksem, a niespełnione namiętności buchają z ekranu. Jego bohaterowie zazwyczaj znajdują się gdzieś na granicy, między dzieciństwem a dojrzałością, a reżyser bardzo dokładnie rejestruje i pokazuje nam te przemiany. Seksualne napięcia – to motyw, który powtarza się w każdym filmie Arakiego. A seksualna frustracja to to, co motywuje jego bohaterów. Nie inaczej sprawa przedstawia się w Białym ptaku w zamieci, w którym aż kipi od seksualnego niespełnienia.

Dom Connorów to pozornie przeciętny dom na przedmieściach. Pracujący ojciec, Eve - matka – gospodyni domowa szorująca mieszkanie od rana do wieczora i dojrzewająca córka Kat. Sielankę przerywa nagłe zniknięcie Eve. Sielankę, które nigdy nią nie była. Otóż Eve od dawna nie zaznała szczęścia, ani tego fizycznego, ani psychicznego. Jej małżeństwo to pasmo rozczarowań, a ona sama – zimna, rozczarowana, zazdrosna o własną córkę - wyładowuje się na otoczeniu. To przed Kat całe życie, jest piękna, młoda, zgrabna, wzbudza zainteresowanie chłopców, Eve uwięziona w domu na przedmieściu z nudnym mężem balansuje gdzieś na granicy szaleństwa. A do tej wybuchowej mieszanki dochodzi pożądanie. Pożądanie, które ojciec rozładowuje w piwnicy przy erotycznych pisemkach, pożądanie, które Kat próbuje rozładować ze swoim wciąż zbywającym ją chłopakiem, by w końcu nawiązać romans ze starszym od siebie mężczyzną. Niezaspokojone pożądanie Eve. Czy dlatego Eve zniknęła bez śladu, czyżby w końcu znalazła szczęście u boku jakiegoś mężczyzny i uciekła z owym kochankiem? Czy może mężczyzna zamordował ją w przypływie zazdrości? Rozwiązanie tej zagadki będzie niestety bardzo przewidywalne, z dość nieprzewidywalnym twistem.

filmguide.sundance.org
filmguide.sundance.org
To, co jest największą zaletą Białego ptaka to jego klimat. Trochę przypomina mi klimat zeszłorocznego filmu Stoker. Z pozoru porządna, poukładana rodzina z amerykańskiego przedmieścia, skrywająca mroczne sekrety. Sceny, o których trudno jednoznacznie powiedzieć, czy to jawa czy sen i napięcie rosnące z każdą minutą, kiedy my tylko czekamy, aż nastąpi emocjonalny wybuch. A to wszystko w rytm hitów z przełomu lat 80/90 i estetyce tamtych czasów. Moda, gadżety, walkmany i muzyka – wszystko przypomina nam o czasach, o których mało kto pamięta. Muzyka doskonale odzwierciedla emocjonalny stan nastoletniej bohaterki, która podobnie jak muzyczna epoka, znajduje się gdzieś pomiędzy. Syntezatorowe ballady i melancholijne piosenki The Cure czy Depeche Mode zastępowane powoli przed grungowe przeboje lat 90. Spokojne z pozoru dzieciństwo Kat przekształca się w kryminalną intrygę. Świetne w tej roli wypada Shailene Woodley, którą do tej pory mieliśmy okazję oglądać w rolach niewinnych nastolatek – tu po jej niewinności nie ma śladu.

blackfilm.com
W dużym kontraście do Kat wypada postać grana przez Green - rysowana grubą kreską, wyolbrzymiona, wręcz teatralna – trochę razi sztucznością. Jakby nie pasuje do pełnego napięcia świata, w którym żyją bohaterowie trzymający swoje emocje na niewidzialnej smyczy, tylko czasem dający sobie chwilę na ujście pary. Ale ta teatralność Eve jest zapewne zamierzona – bo przecież kobieta istnieje tylko we wspomnieniach swojej córki. To dzięki Kat poznajemy szaleństwo miotające jej matką, jej wybuchy, jej wyskoki. Nastolatkowie przechodzą TEN okres, kiedy najbliżsi stają się ich największymi wrogami, być może dlatego Eve bardziej niż czymkolwiek trąci niepoczytalnością.


You Might Also Like

1 Comments

Instagram

Blog Archive