Miłość przez skype'a (The Heart Machine 2014)

10:43

impawards.com
Społeczeństwo XXI w. to społeczeństwo ludzi wyjątkowo samotnych. Zamkniętych w swoich domach, ciemnych pokojach, z których tylko spod szpary w drzwiach wyziera się światło bijące z ekranu monitora. Spójrzcie na swoich znajomych, którzy więcej czasu spędzają przed komputerem niż w towarzystwie innych ludzi, spójrzcie być może na siebie. Dziś Internet stał się drugim światem, ale stał się także narzędziem, które w pewnym stopniu sprawia, że świat jest nam bliższy, pozwala nam odnaleźć tych, których bez niego być może nigdy byśmy nie odnaleźli. W Internecie znajdziemy miejsce na podzielenie się każdą, nawet najbanalniejszą informacją – autobus znów się spóźnił – poskarżę się na Twitterze, zjadłam burgera – pokaże go na Instagramie, fałszywa przyjaciółka znów plotkowała na mój temat – napiszę wściekły post na FB, tak żeby wszyscy znajomi domyślili się o kogo chodzi, włącznie z nią, mam ochotę na niezobowiązujące „spotkanie” - na Tinderze szukam partnera na jedną noc. Portale i aplikacje zaspokoją (prawie) każdą potrzebę człowieka. Pomogą nawet znaleźć miłość...


 “It’s bodies we obsess upon, but the mind’s the prize.”*

Filmów o miłości, w którą ingerują maszyny było już wiele. Masz wiadomość, S@motność w sieci, czy Her - pierwsze lepsze 3, które wpadły mi do głowy – filmy powstałe na przestrzeni wielu lat. W dobie, kiedy komunikacja pomiędzy ludźmi znajdującymi się na różnych półkulach, w innych strefach czasowych, na innych kontynentach jest łatwiejsza niż kiedykolwiek - pary poznające się przez Internet nikogo już nie dziwią. Ale związki, które mające miejsce tylko w sieci trochę tak.


wegotthiscovered.com
W taki związek wpakował się Cody (John Gallagher Jr.). Poznał dziewczynę, która wydaje się inteligentna, zabawna, a dodatkowo śliczna – czego chcieć więcej?! Potrafią rozmawiać godzinami o wszystkim, tańczą, słuchają muzyki, uprawiają „seks”. Jeden mały problem – wszystko to dzieje się przez skype'a. Związek przez komputer przez kilka miesięcy. Ich pierwsza rozmowa miała być jednorazową sprawą. Potrzebowali z kimś pogadać, poflirtować, przecież to tylko Internet, to tylko zabawa. Virginia (Kate Lyn Sheil) nigdy nie szukała zobowiązań u facetów. Częsta użytkowniczka Blendera (filmowy odpowiednik Tindera), wybierała facetów na jedną noc. Nieudane związki z przeszłości uodporniły ją na miłość – do czasu pojawienia się Cody'ego na ekranie jej monitora. Problem w tym, że Cody mieszka w Nowym Jorku a Virginia w Berlinie. Filmów o miłości na odległość było już wiele... Ale czy na pewno dzieli ich taka odległość, o jakiej przekonuje Virginia? Po paru tygodniach rozmów Cody nabiera podejrzeń. Syreny karetki brzmią zadziwiająco podobnie do tych nowojorskich, zdjęcia z Facebooka zadziwiająco aktualne wskazują miejsca, którymi przechodzi na co dzień. Chłopak zaczyna śledztwo, czy Virginia go oszukuje? Od kiedy Berlin tak bardzo przypomina Nowy Jork?


kickstarter.com
The Heart Machine to film bardzo spokojny, bez szybkich zwrotów akcji, bez trzymającej w napięciu intrygi. Reżyser skupiając się na śledztwie Cody'ego pokazuje także perspektywę Virginii, pomaga nam zrozumieć jej motywację, choć nie domaga się od nas akceptacji jej postępowania. To film bardzo nowojorski. Razem z Codym przemierzamy kolejne ulice w poszukiwaniu wskazówek - odwiedzamy hipsterskie kawiarnie, spacerujemy po różnych dzielnicach, jeździmy metrem, chodzimy po knajpach. Poznajemy życie współczesnych nowojorczyków – szukających niezobowiązującej zabawy, gdzie znalezienie chętnego na jedno nocną przygodę jest łatwiejsze niż partnera do szczerej rozmowy.

Zakończenie przychodzi bez zaskoczenia, czekamy na emocjonalną eksplozję, która się nie pojawia. W zamian za to reżyser stawia nas niekomfortowo blisko głównych bohaterów i każe patrzeć na rozwój sytuacji. W oczekiwaniu na happy end obgryzamy paznokcie. Tylko czym w tym wypadku jest happy end?




*Fragment wiersza Virginii.

You Might Also Like

0 Comments

Instagram

Blog Archive