Piekło na ziemi (Rogi 2013)

12:45

booklips.pl
  Potter został rogaczem i wcale nie chodzi o to, że Ginny przyprawiła mu rogi z innym czarodziejem. Najnormalniej w świecie wyrosły mu rogi. Gdyby wydarzyło się to w świecie czarodziei, nic by nas nie zdziwiło – jedno machnięcie różdżką, czy zjedzenie odpowiedniego cukierka - pewnie każdemu mogłoby zafundować poroże. Rzecz dzieje się jednak nie Hogwardzie, a świecie mugolskim, a bohaterem nie jest Potter, a grany przez Radcliffe'a Ig. Radcliffe'a wszyscy i tak zawsze nazywać będą Potterem, mimo iż przestał nim być kupę lat temu. Od tego znamienia nie uwolni się nigdy, nie ważne czy gra popularnego amerykańskiego poetę geja (Kill your darlings), zakochanego w swojej przyjaciółce Wallace'a (What If) czy faceta, którego po śmierci ukochanej wyrastają rogi (Rogi) i tak na jego czole każdy doszukuje się śladu po błyskawicy. Takie życie Potter! Tfu, DANIEL!

Przed tym filmem ostrzegało mnie kilka osób. Idź obejrzyj, całkiem fajny, spodoba Ci się – tylko wyjdź 20 minut przed końcem. Koniec jest zły, koniec wszystko psuje. NIE OGLADAJ KOŃCA. Ale ja na przekór wszystkim, a zgodnie z intencją twórców , koniec obejrzałam i przyznaję rację moim znajomym – ten film ma o jedno zakończenie za dużo.
tumblr.com
Ig Perrish mieszka w niewielkim górskim miasteczku – dosięga go społeczny ostracyzm, jako że wszyscy mieszkańcy przekonani są, że zamordował swoją dziewczynę, której ciało znaleziono w lesie w miejscu ich miłosnych schadzek. Perrish przechodzi piekło, ciągle oskarżenia padające z ust ludzi, po których by się tego nie spodziewał (patrz rodzice), nienawistne spojrzenia, reporterzy czyhający na jego przyznanie się do winy, ojciec ukochanej z jego imieniem wypisanym na swojej broni, a do tego całego metaforycznego piekła trzeba dodać to dosłowne, bo ni stąd nie zowąd chłopakowi wyrastają rogi. Rogi, które powodują, że słowa Iggy'ego stają się ciałem, dzięki czemu może manipulować zachowaniem ludzi, a dodatkowo jego obecność powoduje, że ludziom puszczają wszelkie hamulce i nagle mówią wszystko to, o czym skrycie marzą/myślą, a czego nigdy nie powiedzieliby głośno. Ig wykorzystuje to by dowiedzieć się, co stało się z jego ukochaną Merrin (Juno Temple), a prawda – jak to zwykle bywa w takich filmach, będzie dla głównego bohatera wyjątkowo bolesna – w sensie przenośnym i dosłownym.

Ig to facet znajdujący się gdzieś na granicy emocjonalnego szału. Wszyscy oskarżają go o coś, czego przecież wie, że nie zrobił. Nawet jego właśni rodzice mu nie wierzą, odwracają się od niego do tego stopnia, że matka w przypływie szczerości spowodowanej Perrishowskim porożem wyrzeknie się syna i wyrzuci go z domu. Ig stopniowo popada w szał. Zaczyna bez skrupułów wykorzystywać to jakie działanie rogi mają na ludzi, co momentami prowadzi do komicznych sytuacji. Wiecznie wkurzonego Radcliffe'a jeszcze w kinie nie było – to miła odmiana od wizerunku jaki sobie ukuł, łagodnych, zmyślnych chłopców, panujących nad emocjami.
hypable.com
Z Rogami jest ten problem, że za dużo w nich wszystkiego. Mamy horror, który na to miano jest za mało straszny, mamy trochę komedii, nawet wątki kryminalne, jest tu sporo nastoletniego romansu z wątkiem pierwszej i jedynej prawdziwej miłości, mamy wykrzywionych w krzywym zwierciadle mieszkańców małego górskiego miasteczka (ten wątek znamy z pewnego popularnego serialu). Ale gdzieś zabrakło jakby głównej drogi, którą podążyłby reżyser. A może po prostu chciał zrobić przyjemny film do obejrzenia naraz podczas Halloweenowego wieczoru? Jeśli tak, to mission accomplished. Obejrzałam, nie zachwyciłam się, szybko zapomnę. A dodatkowo ta końcówa... Film skończyłby się o wiele lepiej, gdyby napisy końcowe wjechały jakieś 20 minut przed końcem ostatecznym. Końcowe starcie dobra ze złem, a raczej zła ze złem, przynajmniej pod względem wizualnym – może i podtrzymuje konwencję horroru, którym to film podobno jest, ale całkowicie psuje cały film. Rogi mają o jedno zakończenie za dużo.

You Might Also Like

6 Comments

Instagram

Blog Archive