[5. FKA] Zwierzęca natura (Dzikie historie 2014)

12:13


Dzikie historie film zamknięcia Festiwal Kamera Akcja i zarazem jeden z tych, który podobał mi się najbardziej. Dawno nie widziałam filmu, który wywoływałby tak żywe reakcje widowni - salwy śmiechu i oklaski w trakcie seansu.
Dzikie historie to zlepek 6 fabularnie niepowiązanych ze sobą historii. Mamy między innymi pojedynek wściekłych kierowców, mamy pannę młodą, która na swoim weselu dowiaduje się o zdradzie męża, mamy mężczyznę, który postanawia się zemścić za odholowany samochód. To co je jednak łączy to czarny humor z domieszką groteski. Proste i zgrabnie napisane opowieści o ludziach, z których wykipiały emocje. Bez zbędnego moralizatorstwa i grożenia palcem Szifrón przedstawia nam prawdziwe emocje, które targają ludźmi – zazdrość, niechęć i chęć zemsty. Wystarczy, że jedna osoba straci nad sobą kontrolę – konsekwencje mogą uderzyć jak rykoszet.



Sytuacje na które my często przymykamy oko, albo w obliczu których nie dajemy ponieść się emocjom w filmie Szifóna staja się zapalnikiem wielkiego pożaru, w którym spłoną dobre maniery, opanowanie, a czasem nawet godność. Bohaterowie z roli ofiary w mgnieniu oka wchodzą w rolę oprawcy i nie zważając na konsekwencje dają się ponieść emocjom.
Szifrón w Dzikich historiach umiejętnie łączy tragedię z komedią, makabrę z humorem, groteskę z absurdem. Znajduje w tym wszystkim złoty środek dzięki czemu, mimo iż padają kolejne trupy, widz zwija się ze śmiechu. Poczucie humoru i stronę wizualną Almodovara łączy z bezceremonialnością Tarantino.
Dzikie historie przy pomocy zgrabnej komedii opowiadają o zwierzęcej naturze człowieka. O zdziczeniu człowieka, który pozwala na to by emocje wzięły górę nad rozsądkiem. W każdym z nas znajdziemy głęboko skrywane pokłady agresji gotowe wybuchać, kiedy powiemy dość. Szifrón hiperbolizując zachowania bohaterów pokazuje, co by było gdybyśmy nie zaciskali zębów, za każdym razem miarka się przebiera.




You Might Also Like

0 Comments

Instagram

Blog Archive