Muzyka, która ocala (God Help The Girl 2014)

11:00

www.divxland.org
Stuart Murdoch najlepiej znany jako członek zespołu Belle and Sebastian, postanowił nakręcić film i #surprise, #surprise nakręcił musical. W rolach głównych obsadził pięknych i popularnych młodych anglików i australijkę – Hannah Murray (znana ze Skinsów i ostatnio Gry o Tron) Olly Alexander (wokalista Year&Years , którego ostatnio mogliśmy oglądać w Penny Dreadful) oraz w głównej roli Emilly Browning (Sucker Punch, Sleeping Beauty). Film opowiada historię młodej dziewczyny, której marzeniem jest odniesienie sukcesu w muzycznym świecie, a pomóc jej w tym mają jej nowo poznani znajomi.
www.bbc.co.uk
Eve to osoba dość specyficzna. Artystka do głębi. Musi ciągle tworzyć – to dla niej jedyna ucieczka od demonów panoszących się w jej głowie. Przez nie trafiła do szpitala, gdzie leczy zaburzenia odżywiania, próbuje tam również odzyskać psychiczną równowagę. Jednym z problemów Eve jest przeświadczenie, że do funkcjonowania potrzebuje tylko muzyki – tu zaczątek mają jej problemy zdrowotne. Jej mylne przekonania prostuje szpitalna psycholog, która przedstawiając jej piramidę Maslowa tłumaczy, że trzeba powoli wspinać się po wszystkich jej stopniach, zaspokajać kolejne potrzeby by dotrzeć na szczyt i w pełni cieszyć się sztuką, w przeciwnym razie, jeśli zapomnimy o podstawach i wskoczymy od razu na pułap artystyczny piramida legnie w gruzach, a razem z nią nasze zdrowie zarówno fizyczne jak i to psychiczne. Jednak dla artystycznego umysły dziewczyny trudno pojąć koncepcję mówiącą, że jej sztuka nie powinna znajdować się na pierwszym miejscu. Dlatego pakuje plecak i ucieka, w poszukiwaniu artystycznego spełnienia. Na swojej drodze spotyka Jamesa, pracującego na basenie uniwersyteckim ratownika, którego zawód nie jest bez znaczenia, bo uratuje on także Eve, a jakże. Może nie przed utonięciem, ale przed nią samą. Komplet zamyka Cassie, która może wielu talentów muzycznych nie posiada, ale swoją energią dopełnia trio. I ta trójka młodych ludzi łączy siły, by razem tworzyć muzykę podczas pewnego pięknego lata w Glasgow.

“If you want to hear your voice floating in the middle of a beautiful tapestry of frequencies, you're going to need a pop group.”

God Help The Girl to typowy musical, w którym kiedy tylko coś zaprząta bohaterom głowę, uderzają w muzyczne tony i przy pomocy także choreografii, opowiadają o tym, co im leży na wątrobie. Główne punkty fabuły przebiegają między jednym musicalowym numerem a kolejnym. Część z nich pokazywana w kontekście prób lub występów zespołu, inne wydają się wręcz wytworem wyobraźni bohaterów i nakręcone są w typowej konwencji teledysku, która jednak wydaje się trochę zbyt nachalna. Śpiewanie do kamery, szybkie cięcia, przeskakiwanie między miejscami - momentami irytuje i nie pozwala pozbyć się poczucia sztuczności.
  
www.soundonsight.org
Jak na  prawdziwy musical przystało jednymi z najważniejszych punktów filmu są piosenki. Ścieżkę muzyczną stanowią utwory Belle and Sebastian, czyli zespołu reżysera, w interpretacjach aktorów. Przyznać jednak muszę, że o ile głos Emilly brzmi niesamowicie, podobnie zresztą jak i Olly’ego (co nie dziwne, bo chłopak ma swój zespół, w którym jest wokalistą właśnie) to utwory śpiewane przez Hannah Murray delikatnie mówiąc - irytują. Chwilami miałam ochotę wyłączyć głos. Jako efemeryczna Cassie (czyżbyśmy skądś znali bardzo podobną bohaterkę, graną przez tę samą aktorkę?) wypada świetnie, dopóki nie zaczyna śpiewać swym jękliwym, wysokim głosikiem.
Niektórzy uważają, że dobry soundtrack to taki, którego nie zauważasz w filmie. Dla mnie jest wręcz przeciwnie – dobry soundtrack to taki, który nie tylko genialne dopasowuje się do filmu, ale też pozostaje w głowie na długo po seansie. Łapiesz się na tym, że wracając do domu cały czas nucisz piosenkę, która usłyszałeś w filmie. Odpowiednio dopasowana muzyka nie tylko komplementuje poszczególne sceny, ale powoduje, że stają się one jeszcze lepsze, jeszcze mocniej oddziałują na widza i taki jest soundtrack w God Help The Girl. Po seansie aż masz ochotę włączyć sobie płyty Belle and Sebastian.

You Might Also Like

0 Comments

Instagram

Blog Archive