Bycie pomiędzy (Boyhood 2014)

11:00

screenrelish.com
Linklater najwyraźniej bardzo lubi zabawy z czasem. Trylogia Przed… przedstawiała losy bohaterów postarzonych o kolejne dekady, z Boyhoodem poszedł o krok dalej. W ciągu 39 dni na przestrzeni 12 lat powstał film przedstawiający proces dorastania. Co roku aktorzy wracali na plan, by kamera mogła uchwycić to, jak zmienili się od ostatniego spotkania. Rok po roku nagrywali kolejne sceny, które złożyły się na ten niesamowity eksperyment jakim jest Boyhood.

wyborcza.pl
Film to wyrywek z życia Masona złożony z mniejszych fragmentów. Krótkich scenek prezentujących kolejne lata z życia bohaterów dorastających z piosenkami Britney Spears na ustach, z książkami o Potterze w rękach, z zamachem na WTC i wojną w Iraku w tle. To obraz przeistaczania się Masona z dziecka w prawie dorosłego człowieka, okres tak zwanego chłopięctwa, bycia pomiędzy. Całe życie Mason które oglądamy na ekranie odgrywa się gdzieś pomiędzy. Pomiędzy jednym mężem matki a kolejnym, pomiędzy jednym domem a drugim, pomiędzy jednym spotkaniem z ojcem a następnym, cały czas gdzieś pomiędzy.
 Masona poznajemy gdy ma 6 lat, żegnamy się z nim kiedy jako nastolatek opuszcza rodzinne gniazdo i udaje się do college’u. W między czasie kilka razy zmieniał dom, fryzury, zainteresowania, jego matka zmieniła partnerów a siostra zdążyła wyrosnąć na atrakcyjną pannicę. Choć w życiu bohaterów dzieje się wiele, reżyser portretując ich nie poucza, nie moralizuje a przede wszystkim nie ocenia ich postępowania. Patrzymy na nich jego oczami - bez pretensji, akceptując ich wybory. Mi jednak przeszkadzała pewna schematyczność prowadzenia niektórych postaci. Matki, która ciągle wchodziła do tej samej rzeki nie ucząc się nie błędach, podejmowała wciąż te same głupie decyzje dotyczące mężczyzn. Ale przede wszystkim przeszkadzała mi pewna maniera głównego bohatera. Miałam wrażenie, że jedyne, co faktycznie w tym chłopcu się zmieniło, to jego fizyczność. Jakby Ellar Coltrane wracał co roku na plan i wcielał się znów w postać, którą zostawił kilka miesięcy temu  i zamiast przeskakiwać o rok, on szedł tylko 2 kroki do przodu. Oczekiwałam, że od obrazu prezentującego obraz dojrzewania, otrzymam na końcu młodego mężczyznę, a dostałam tylko chłopaka z zagubionym wzrokiem, podobnym do tego, kiedy jako 6 latek przysłuchiwał się kłótniom matki z jej facetami.
 
goodmenproject.com
Każda scena w filmie jest jakby alegorią, przypowiastką portretująca znany nam wszystkim banał na temat życia. Świat Boyhooda to banalna codzienność, nasza codzienność ubrana w ładne kadry i pokazana nam na wielkim ekranie. Ważne momenty z życia bohaterów splecione zostały z błahymi chwilami będącymi istotą życia. I co dziwne wcale nas ta prawie 3 godzinna opowieść na nuży, wręcz przeciwnie czas mija równie szybko, co kolejne lata Masona prezentowane w Boyhoodzie.

Linklater przez swoje filmy pokazuje nam cały cykl życia. Bohater Boyhooda swój proces dorastania kończy w momencie, w którym pałeczkę przejąć mógłby Jesse z Przed wschodem słońca. Opuszcza dom i rusza w nieznane, które go potem ukształtuje i stanie się Jessem z Przed Północą. Teraz czekam tylko aż reżyser postanowi sportretować starość, by domknąć koło, to mógłby być bardzo pouczający film o schyłku życia…

You Might Also Like

0 Comments

Instagram

Blog Archive