Miłość w czasach zagłady (Dust 2009)

22:21


Czasem miewam obsesje muzyczne. Jeśli spodoba mi się jakiś zespół chce zobaczyć/usłyszeć wszystko, co z nim związane. A że bywa często tak, że muzycy parają się aktorstwem i na odwrót – moje dwie „pasje” znajdują wspólny mianownik. I tak ostatnio słucham w kółko Years&Years, a przy okazji nadrabiam filmy, w których pojawił się wokalista zespołu Olly Alexander. Tego niewinnie wyglądającego chłopaczka mogliście oglądać w Skinsach, Wkraczając w pustkę, Jaśniejszego od gwiazd, czy ostatnio w Penny Dreadful. Ja ostatnio oglądałam z nim dwa mniej znane filmy, Talerz i łyżka (o którym na blogu jeszcze w tym tygodniu) i Dust, o którym opowiem teraz.

W post-apokaliptycznym świecie poznajemy bliźniacze rodzeństwo Eliasa (Olly Alexander) i Elodie (Catherine Steadman). Post-apokaliptyczny świat jest kompletnie inny niż wyobrażają go sobie twórcy filmów sci-fi. Jest piękny. Spokojny, cichy, beztroski. To idylla wypełniona leniwie płynącymi dniami. Dniami, które schodzą na pieleniu grządek, zbieraniu jabłek, kąpielach w jeziorze, grze w karty. To takie niekończące się wakacje z dala od cywilizacji. Cywilizacji, która już nie istnieje. Nie wiemy, co doprowadziło świat do takiej sytuacji – nie jest to istotne. Ważny jest tylko ten wycinek historii – kilka tygodni z życia tego rodzeństwa, które w drodze powrotnej do domu znajduje innego człowieka. Obcego. Gabriel nieprzytomny leży na poboczu. Bliźniacy zabierają go do domu, opatrują jego rany, opiekują się nim dopóki nie dochodzi do siebie. Z czasem Gabriel, który był tym trzecim, burzy dotychczasową dynamikę, panująca harmonia ulega destrukcji, a to za sprawą uczuć, jakie pojawiają się między nim a Eliodie.


Nagły romans siostry z nieznajomym przybyszem jest ciosem dla Eliasa. To on był to tej pory jedynym mężczyzną w jej życiu. Bratem, opiekunem, a nawet kochankiem. Na dodatek Gabriel nie ukrywa, że jego obecność w domu rodzeństwa jest tylko przystankiem. Próbuje on mianowicie wrócić do matki, którą zostawił po drugiej stronie kraju i chce zabrać ze sobą Eliodie. Sytuacja w domu staje się napięta, a jej kulminacja nastąpi w drodze do domu rodzinnego Gabriela.

W świecie bez ludzi reguły się zmieniają, nie zmienia się jedna natura ludzi. Trudno jest obiektywnie ocenić postępowanie rodzeństwa. Jednoznacznie zbesztać ich kazirodczy związek. Z jednej strony może nas to oburzać, jednak z drugiej... Wydawało im się, że są jednymi z ostatnich ludzi na ziemi. Czy nie znamy już skądś tej historii? Biorąc pod uwagę początki ludzkości jakie przedstawia Biblia, wszyscy pochodzimy z kazirodczych związków.


Trójkąt miłosny ostatnich ludzi na świecie, który jest zarówno końcem jak i początkiem czegoś. Kameralny film wypełniony pięknymi zdjęciami. Sielankowy obraz życia, do którego trudno jest dopasować znane nam reguły. Jedynym łączącym nas mianownikiem jest instynkt przetrwania.

You Might Also Like

8 Comments

Instagram